Rzucasz wszystko i wyjeżdżasz w Bieszczady? Zobacz, gdzie wynająć domek i co odwiedzić!

BieszczadyNie ma drugiego takiego rejonu na mapie Polski - obszar równie symboliczny, co… memiczny. O zerwaniu z dotychczasową rutyną i permanentnym udaniu się na południowo-wschodni kraniec kraju fantazjowało już, pół-żartem, być może i pół-serio, wiele osób. Warto od razu zaznaczyć, że takie pobłażliwe opinie na temat tych rejonów są nieco krzywdzące, bo wcale nie jest tak, że niewiele tam na nas czeka - wprost przeciwnie!

Bieszczady to piękny obszar, a nie musimy się tam od razu przeprowadzać, by się o tym przekonać. Wystarczy znaleźć dobry domek (na odludziu lub nie) w górach, który możemy na parę dni wynająć. Pragnących wcielić podobny plan w życie zapraszamy do lektury, bo niniejszy tekst dedykujemy właśnie Wam.

Zwiedzać, odpoczywać, eksplorować - jedź w Bieszczady!

Bieszczady można zdefiniować na parę sposobów - geograficznie, historycznie bądź turystycznie. My przyjmiemy to trzecie stanowisko, być może nieco na przekór atlasom i mapom, by zaprezentować najszerszy, potencjalnie przez to najciekawszy i najbardziej zróżnicowany, zakres atrakcji. Choć w bezpośredniej okolicy górskich tras brak większych miast, my uwzględnimy też nieco dalej położone od samych Bieszczad punkty. Inna sprawa, niejako przy okazji - ponieważ to mało zaludniony rejon, nie ma aż tak dobrze rozbudowanego zaplecza turystycznego jak np. morze. W końcu to dość odosobnione góry, domki do wynajęcia będą częstszym widokiem niż hotele czy pensjonaty. Dlatego podpowiemy od razu, w której okolicy warto szukać ofert, by wyjść na tym korzystnie finansowo oraz lokalizacyjnie i mieć po drodze do najciekawszych punktów.

No to w drogę!

Atrakcje przedstawimy w kolejności ich występowania przy założeniu, że nadjeżdżamy przez Krosno i Sanok. Tu też właściwie możemy zacząć naszą listę.

Krosno, Sanok i Solina

Pierwsze dwie propozycje to coś dla miłośników muzeów i historii. Krosno proponuje nam Centrum Dziedzictwa Szkła (miasto ma długą, bo ponad 500-letnią tradycję jego wyrobu), Sanok z kolei zainteresuje etnograficznym skansenem (Muzeum Budownictwa Ludowego) oraz… największą w kraju kolekcją dzieł Zdzisława Beksińskiego. Niespodziewane? Niespecjalnie, jeśli się wie, że artysta pochodził właśnie z tego miasta. Podziwiać je można, wraz ze zbiorem prawosławnych ikon, w Muzeum Historycznym. Trzecia propozycja z tego trio odbiega nieco tematycznie - chodzi o Jezioro Solińskie, jeden z największych sztucznych zbiorników w Polsce, utworzony za pomocą liczącej sobie 664 metry długości i 82 metry wysokości zapory. A obok niej mamy coś na kształt małych… Międzyzdrojów - plaża, hotele, restauracje, tłumy. W kwestii noclegu, jeśli chcemy nacieszyć się nieco solińskim kąpieliskiem przed wyruszeniem w góry, polecamy domki do wynajęcia w pobliskich miejscowościach - w samej Solinie w sezonie wakacyjnym z pewnością zastaniemy dużo ludzi.

Muczne - przepustka na Worek Bieszczadzki

Ruszamy w górę (geograficznie, lub w dół - mapy) i znajdujemy się już w Bieszczadach. Okolicą, która łączy w sobie parę ciekawych punktów, jest niewielka miejscowość Muczne. Jadąc tam, po drodze miniemy rozległą zagrodę żubrów, które podziwiać możemy z tarasu widokowego. Sam "Worek Bieszczadzki" jest kolokwialną nazwą na okolicę od Tarnawy Niżnej do źródeł Sanu, gdzie zaprowadzi nas szlak turystyczny (długi, kilkugodzinny, jeśli chcemy go pokonać piechotą, więc poleca się rower lub chociaż podjechanie samochodem jego kawałka). W Tarnawie znajdziemy torfowiska i tarasy widokowe, a podążając dalej trasą, dotrzemy do Bukowca, skąd możemy wybrać się na skróconą, spacerową wersję szlaku i zobaczyć szczątki wsi Beniowa.

Przed wyruszeniem w góry warto znaleźć jakieś domki do wynajęcia, które pozwolą nam ustanowić bazę wypadową. W tym wypadku najlepszą opcją będzie miejscowość Lutowiska, leżąca zresztą przy tej samej drodze co Muczne i Tarnawa Niżna.

Danie główne - ruszamy na szczyty

Tras przez bieszczadzkie szczyty jest dużo, opiszemy więc takie, których nie sposób odpuścić. Zobaczyć trzeba Połoniny (Wetlińską i Caryńską), a obie możemy "zaliczyć" dzięki dość krótkim (nie znaczy że łatwym) trasom. Skoro góry, to i szczyty, a w tym wypadku punktami obowiązkowymi są Tarnica, Szeroki Wierch i Bukowe Berdo. Większość z nich połączona jest zgrabnie jednym lub kilkoma szlakami, które jednak stanowią już pewne wyzwanie, mając niekiedy po kilkanaście kilometrów. Warto też wyróżnić Krzemieniec, miejsce styku trzech granic - polskiej, ukraińskiej i słowackiej.

Nie ma na co czekać!

Jak widać - jest co robić, gdzie jeździć i co zdobywać. Ścieżyny, doliny, połoniny i góry - a także korzystnie położone domki do wynajęcia, gdzie zaznamy spokoju oraz odpoczynku od zgiełku dużych miejskich ośrodków. Uprzedzamy jednak, że choć to Bieszczady, o domek na (całkowitym) odludziu w górach może być trudno - ale z pewnością znajdzie się taki, w którym nikt nie będzie nam przeszkadzał i gdzie wypoczniemy wśród urzekających okoliczności przyrody. Klimatyczne noclegi w Bieszczadach znajdziesz na stronie campdeck.com.

Komentarze