Z dala od tłumów. Malownicze i mniej znane miejsca na wakacje w Polsce

KaszubyWakacje w Polsce stały się ostatnio bardzo modne. Rzeczywistość zmusiła nas do odłożenia zagranicznych planów na dalszą przyszłość i wypoczywania w Polsce. Tylko gdzie? Gdy wpiszesz w wyszukiwarkę hasło wakacje w Polsce, to dostajesz wysyp miejsc nad Bałtykiem. Sporo wyników pokaże miejsca na Mazurach i oczywiście na Podhalu. To chyba nasza wakacyjna, polska klasyka. A co powiesz na kierunki bardziej nieoczywiste?

Gdyby pomyśleć o miejscu bardziej dzikim na scenę wejdą Bieszczady. Ale czy Bieszczady, dziś, są aż takie dzikie? Solina na pewno nie. Połoniny też. Może gdzieś w głębi lasu, już przy granicy ukraińskiej, znajdzie się jeszcze jedno spokojne miejsce. Ja jednak zapraszam Cię dziś w miejsca bardziej nieoczywiste. Nieoczywiste, czyli takie, do których nie każdy zagląda. Ukryte, schowane przed okiem masowego turysty, zawładnięte przez przyrodę, pełne zapomnianych, niesamowitych historii i niesztandarowych atrakcji. Idealne, by odpocząć z dala od zgiełku, w ciszy i spokoju, idealne, by naładować baterię, wyprostować kręgosłup i odetchnąć pełną piersią. Gdy zdecydujecie się wybrać na urlop w Polsce i do tego poszukacie dla siebie klimatycznych ofert w w domach wakacyjnych w Polsce Wasz wypoczynek na pewno będzie wspaniały.

Góry pełen historii

Zacznijmy od południa i gór, które dziksze są ponoć nawet od Bieszczad. Są też niższe, ale za to bardziej spokojne i rzadziej uczęszczane. A więc rzuć wszystko i ruszaj w… Beskid Niski. To pasmo górskie, które rozciąga się pomiędzy Beskidem Sądeckim a Bieszczadami. Od Południa polską część Beskidu Niskiego kończy granica ze Słowacją, za którą wyrasta najwyższy szczyt całego pasma - Busov. Od północy góry łagodnie przechodzą w pogórza. Najwyższy szczyt polskiej części Beskidu Niskiego to Lackowa, liczy sobie 997 m n.p.m. Szczyt jest zalesiony tak jak i większość szczytów w okolicy. Widoki, można oglądać z kilku wież widokowych, ale w Beskid Niski nie jeździ się dla widoków. Tutaj przyjeżdża się dla tej wszechobecnej zieleni. Chyba że, właśnie jest zima - wtedy dla magicznej bieli, a jesienią? Jesienią dla złoto-czerwonych drzew. Latem zaś dla lasów, przez które prowadzą szlaki, lasów, które dają przyjemny chłód, lasów pełnych grzybów i lasów pełnych historii. Beskid Niski to teren, na którym jeszcze przed II Wojną Światową mieszkało wielu Łemków. Niestety po wojnie zostali wysiedleni. Dziś zobaczymy tylko to, co po nich zostało - piękne cerkwie, przydrożne krzyże, czy pozostałości po chyżach (łemkowskich chatach), a czasami tylko drzewa owocowe w środku lasu - oznaka tego, że tu kiedyś było gospodarstwo. Było i zniknęło tak jak jego mieszkańcy. Beskid Niski był też miejscem walk podczas I i II Wojny Światowej, to tędy przebiegał front. W okolicach Gorlic rozegrała się jedna z największych Bitew I Wojny - Bitwa Gorlicka, w okolicach Dukli zaś przeprowadzono słynną Operacją Dukielską podczas II Wojny. I znowu - dziś po tych wydarzeniach zostały cmentarze wojenne i czołgi pozostawione w środku lasu. Warto wybrać się do lokalnych, małych muzeów i zagród etnograficznych, które kryją w sobie skarby, a ich zwiedzanie urozmaici urlop, nawet dzieciom. By jednak nie chodzić tylko po lasach, w poszukiwaniu spokoju i śladów historii, warto zajrzeń nad Klimkówkę. Klimkówka to sztuczny zbiornik wodny, zbudowany w celu ograniczenia powodzi, jednak szybko został zagospodarowany do funkcji rekreacyjnej. Jezioro malowniczo prezentuje się wśród niskich gór. Znajdziemy nad nim plaże i miejsca, gdzie można wypożyczyć rowerki czy też inny sprzęt. W Beskidzie Niskim jest też kilka rzek idealnych pod spływy kajakowe. Fani aktywności fizycznej znajdą tu także trasy rowerowe i stadniny konne.

Ujście Warty - gdzie to w ogóle jest?

Dla równowagi przenieśmy się na drugi kraniec Polski. Ze wschodu na zachód. Do województwa lubuskiego, niemalże na granicę z Niemcami. Jest taki Park Narodowy (narodowy, a więc objęty jedną z najważniejszych form ochrony w Polsce), o którym mało kto słyszał. W cieniu Tatrzańskiego, Bieszczadzkiego czy Słowiańskiego. Najmłodszy, więc na samym końcu “narodowej” dwudziestki trójki. Uście Warty. Soczyście zielony, szumiący, ćwierkający. Nie tak zatłoczony jak kolega Tatrzański. Nie zatłoczony przez ludzi, inaczej jest z ptakami - tych jest tu naprawdę dużo. Znalazły sobie dom wśród bagien, rozlewisk, łąk i pastwisk, które tutaj są chronione. A więc jeśli lubisz dziką przyrodę, piękne, równinne krajobrazy i sielski klimat, a do tego ptasie trele czy podglądanie takich okazów jak czaple, gęsi, mewy, kaczki i rybitwy, to jest to miejsce idealne dla Ciebie.

Choć w Parku Narodowym, noclegu nie znajdziemy, to okolice są równie soczyście zielone, równie nieznane i równie ciekawe. Kostrzyn, Żabczyn, Witnica i liczne wioski na granicy województwa lubuskiego i Zachodniopomorskiego oferują ciekawe miejsca noclegowe, agroturystykę czy domy wakacyjne. Kuszą sielską atmosferą polskiej wsi. By zachować równowagę od przebywania na łonie natury i wsłuchiwania się w śpiew ptaków, warto zajrzeć do okolicznych miasteczek. W Chwarszczynie można zobaczyć pozostałości po templariuszach (miejscowość leży na szlaku Templariuszy). Kostrzyn, bardzo zniszczony po II Wojnie Światowej, odbudowany został po drugiej stronie Warty. Ta stara, zniszczona część miasta, pozostawiona została tak, jak zastał ją koniec wojny. Przyciąga fanów opuszczonych miejsc. Poza tym gotyckie kościoły, ruiny zamków czy zabytkowe układy miasteczek będą ciekawą opcją dla zwiedzających. A do rekreacji poleca się niedalekie jezioro Myśliborskie.

Małe jest piękne

Na koniec chcę Cię zabrać do województwa opolskiego. To najmniejsze województwo Polsce. Województwo, które miało nie istnieć, ale jego mieszkańcy uparli się, że istnieć będzie. Zaprotestowali i dopięli swego. Wcięte pomiędzy dolnośląskie a śląskie, historycznie jest krainą należącą do Dolnego Śląska - ma jednak swój jedyny, niepowtarzalny klimat. Tutaj odnajdą się fani zwiedzania, i to zwiedzania nie byle czego, bo pałaców i zamków. Tak, choć malutkie, to ma w sobie wiele skarbów. Chyba najlepiej znany jest Zamek w Mosznej - najbardziej disneyowski zamek w Polsce. Warto zwiedzić też Zamek w Niemodlinie, trochę zaniedbany, ale efektowny zamek w Głogówku czy zamek Piastów Śląskich w Brzegu. No i zamek w Opolu. Samo Opole, stolica województwa, to miasto, które można zobaczyć w jeden dzień. Miasto kojarzy się z Festiwalem Piosenki Polskiej i dobrze wykorzystało to skojarzenie, tworząc tu multimedialne Muzeum Polskiej Piosenki. Niezwykle uroczym miejscem jest zakątek nazwany Opolską Wenecją, Wyspa Bolko i Nadodrzański Park. Dla fanów wody tuż, pod Opolem, mamy jezioro Turawskie - sztuczny zbiornik na Małej Panwi. Jest świetnym miejscem rekreacyjnym.

Wakacje w Polsce mogą być niezwykłe, nieoczywiste i wyjątkowe. Pełne niespodzianek, pięknych krajobrazów, ciekawych zabytków, cudownych miejsc noclegowych, spokojne i intrygujące zarazem. Najważniejsze jest jednak to, że nie muszą kojarzyć się z zatłoczoną plażą, parawanami, zimnym morzem, kolejką na Gubałówkę i asfaltem na Marskie Oko!.

Komentarze